Ach: kolęda. Ten magiczny czas, kiedy z większości polskich rodzin nagle gdzieś znika połowa domowników. Czas pozamykanych pokoi, wyłączonych telewizorów i absolutnej ciszy w mieszkaniach bo nasi Panowie Domu wolą udawać, że nie istnieją (zapominając, że Kościół lepiej nawet od Urzędu Meldunkowego wie, kto, gdzie i z kim mieszka), zamiast z uśmiechem powitać księdza słowami "nie interesuje mnie to, ale moja żona i dzieci z chęcią pana podejmą."
Ludzie barbarzyństwa
-
„Ludzie kultury” napisali list do pani minister kultury, domagając się
„zawieszenia wszelkiej współpracy z izraelskimi instytucjami, organizacjami
pozarząd...
1 tydzień temu