Permanentna inwigilacja!

Google street view w Polsce! Mało kto wie, że street view to taka zabawna przykrywka do zeskanowania wszystkich sieci WI-FI w mieście. Samochodziki Google oprócz robienia zdjęć łapią wszystkie SSID i w zestawieniu z siłą sygnału tworzona jest dokładna mapa rozmieszczenia sieci. To pozwala na zaoferowanie dokładniejszych usług geolokalizacyjnych użytkownikom smartfonów bez konieczności używania powolnych i pożerających baterie odbiorników GPS. Raz stworzona mapa jest potem samowystarczalna - dodawanie lub wyłączanie kolejnych punktów dostępu jest na bieżąco rejestrowane i raportowane przez użytkowników tych usług.

Google niedawno wprowadził też możliwość dodawania planów wnętrz budynków a Microsoft na podstawie zdjęć ze stwojego streetside tworzy trójwymiarową mapę obiektów.

Do powyższych technologii dodajmy rejestrowanie telekomunikacji przez odpowiednie służby i szybko staje się jasne, że obserwujemy trend do cyfrowego archiwizowania świata rzeczywistego. Na razie w bardzo małej rozdzielczości czasoprzestrzennej - zdjęcia satelitarne i uliczne są aktualizowane co parę lat - ale wraz z postępem technologii skanowania i wizualizacji 3D, nieuchronnie pojawi się możliwość wirtualnego odwzorowywania świata fizycznego w czasie rzeczywistym oraz cyfrowej archiwizacji wszystkich zdarzeń, rozmów, lokalizacji i interakcji wszystkich więźniów planety Ziemia.