Najbardziej absurdalna droga świata

Kolejny triumf politycznej woli nad zdrowym rozsądkiem i logiką.
250 znaków drogowych na odcinku pięciu kilometrów, przewężenia co kilkanaście metrów i kilka wypadków już pierwszego dnia po zakończeniu kosztującej około miliona zł. przebudowy.

Chcieliśmy poszerzyć drogę, żeby umożliwić przejazd samochodom ciężarowym. Jednocześnie chcieliśmy pozostawić rosnące tu drzewa oraz unikać odcinków prostych, bo zachęcają one do szybkiej jazdy.
Policja zgadza się z tym oświadczeniem i twierdzi, że droga została wybudowana zgodnie z wszelkimi przepisami i zaleceniami policji oraz lokalnej społeczności.



Ale tak poza tym to państwowy monopol drogowy to bardzo dobry pomysł...

Steve Jobs przed radą miejską

Czy tylko mi się robi niedobrze, jak to oglądam?

Steve Jobs musi się tłumaczyć przed jakimiś biurwami, co i dlaczego zamierza zrobić na swoim własnym terenie??

Nie dość, że zamierza wybudować to architektoniczne cudo, zatrudnić dziesiątki tysięcy ludzi, posadzić tysiące drzew, odprowadzać podatki swoje i swoich pracowników... Po tym wszystkim pani radna ma jeszcze czelność żądać darmowej sieci Wi-Fi (najwyraźniej nie ma nic przeciwko bankructwu lokalnych ISP) a pan radny tak lubi produkty Apple, że wymarzył sobie Apple Store w centrum miasta, do którego mógłby zabierać córeczkę.

Czy ci ludzie to jakieś niedorozwinięte dzieci? Czy tak właśnie wygląda władza? - rozwydrzeni gówniarze, którym trzeba obiecać cukierki i sklepik z zabawkami, bo inaczej będą się zapierać i tupać nogami??!!



Najbardziej wymowna jest chyba wypowiedź pana radnego, który po stwierdzeniu Jobes'a. że Apple Store w mieście byłby niedochodowy, zupełnie serio sugeruje, że "możemy sprawić, że będzie się opłacał".

Taka propozycja oznacza albo ulgi podatkowe, preferencyjną dzierżawę, albo jakieś inne formy subsydiowania.
Miasto jest gotowe użyć swoich środków redystrybucji, systemu podatkowego, prawa własności - elementów swojego aparatu przymusu, żeby dofinansować niedochodowe przedsięwzięcie wielkiego koncernu, tylko dlatego, że pan radny ma taki kaprys?