Peter Schiff w Krynicy.

Zakończyło się XIX FORUM EKONOMICZNE w Krynicy. Jednym z uczestników był nasz ulubiony ekonomista: Peter Schiff.



Dlaczego ulubiony? Bo opisuje stan światowej gospodarki dokładnie odwrotne, niż 95% ekonomistów. (Historia pewnego zakładu, czyli kto przewidział kryzys.)

W Krynicy Schiff raczył słuchaczy typowymi dla siebie, humorystycznymi soundbite'ami:
"Administracja amerykańska i nadzór finansowy nie uczą się na błędach. Bush powiedział, że Wall Street było pijane, i ja się z nim zgadzam, całe Stany Zjednoczone są pijane, tylko kto je rozpija?"
(odpowiedź: Greenspan, Bernanke i w ogóle Bank Rezerw Federalnych.)
"To, co się dziś dzieje w USA, przypomina politykę władz PRL przed upadkiem komunizmu. Jeśli będziemy nadal iść w stronę gospodarki centralnie sterowanej, tak jak to robią władze amerykańskie, naprawdę nie wiem, gdzie to się może skończyć. Być może przekształcimy się w republikę bananową. Granica Ameryki Łacińskiej może się przenieść na granicę kanadyjską." 
"Należy obciążyć pełną odpowiedzialnością tych wierzycieli, którzy byli na tyle głupi, aby nam pożyczać pieniądze. Źródła obecnego kryzysu tkwią jeszcze w latach 90., kiedy to bank rezerw federalnych powodował pompowanie bańki spekulacyjnej na amerykańskiej giełdzie. Od tego czasu każdy kolejny problem rozwiązywano tak samo - korzystając z kolejnych kredytów."
"W 2030 r. dolar nie będzie już główną walutą świata. I znikną dysproporcje takie jak dziś, gdy USA pożyczają na świecie biliony dolarów i wszystko wydają na konsumpcję, nie na inwestycje."
"Gdy dolar straci siłę, zyskają je inne waluty. Wzmocni się chiński juan. Gdy juan zacznie się umacniać, Chiny zaczną konsumować swoją produkcję, a nie tylko ją eksportować, Chińczycy wreszcie skorzystają z owoców swojej pracy."
"Dlaczego tak niewielu ekonomistów potrafiło przewidzieć kryzys? Bo soczewki, przez które patrzą, są popsute. Cała makroekonomia to w dużej mierze nieporozumienie, bo opiera się na założeniach Keynesa. A keynesizm ma się tak do ekonomii, jak astrologia do astronomii. Ludzie muszą wreszcie zrozumieć, że gospodarka nie opiera się na konsumpcji, ale na oszczędnościach. Wzrost gospodarczy jest możliwy dzięki oszczędnościom. Nasz system nazywa się kapitalizm. To słowo pochodzi od kapitału!"

Generalnie, przesłanie Schiffa do uczestników i słuchaczy konferencji w Krynicy można by streścić jednym zdaniem:
Na całkowitym upadku dolara i gospodarki Stanów Zjednoczonych świat może tylko zyskać, ponieważ USA nie napędzają światowej gospodarki, jak to się powszechnie sądzi, tylko dokładnie odwrotnie: poprzez swoją bezproduktywną konsumpcję są dla niej gigantycznym obciążeniem.



P.S. Schiff wspomniał też o uczestnictwie w konferencji na swoim codziennym videoblogu, który nagrał z hotelu w "Kreśnia" (czyta się Crynitsa, panie Schiff!!!):




Źródła:
http://www.rp.pl/artykul/172321,362199_Druga_fala_zalamania.html
http://gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,7026454,Peter_Schiff_w_Krynicy__USA_sa_dzis_jak_schylkowy.html
http://www.dziennikpolski24.pl/Artykul.100+M52a9b1539a1.0.html
http://www.parkiet.com/artykul/7,849078.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz